17 kwietnia 2026 roku to dzień pogrzebu Wiesława Myśliwskiego – wybitnego pisarza ( 1932- 2026 ). Zapraszam na osobisty tekst – Marzanna Leszczyńska
„Nakłuć odbiorcę jak perłopława, aby sam wydał perłę. Ile czytelników tyle wizji książki – to jest największa nagroda za trud pisania”
( Wiesław Myśliwski – „W środku jesteśmy baśnią”)
Późno odkryłam Wiesława Myśliwskiego, zaledwie trzy lata temu. Zachwyciły mnie rozmowy z tym pisarzem, które pojawiły się na youtu.be. To od nich się zaczęło. Nie mogłam się od nich oderwać. Starszy Pan, po 90- ce, stanowczym głosem bardzo interesująco opowiadał o tym jak zaczął pisać książki i jak zaczęto je przyjmować na świecie jak one weszły w ten świat. To były opowieści niezwykłe o tym, jak kowboje w Arizonie ustawiali się w kolejce po autografy tłumacza, bo autora tam nie było, jak tłumacze z Holandii dostawali stypendia, aby zamieszkać w Sandomierzu, aby poczuć klimat miasta aby jak najwierniej przetłumaczyć „ Ucho igielne”, o tym jak we Francji w Pałacach nad Loarą organizowano spotkania z okazji jego książek, jak ktoś za granicą zapisał mu w testamencie dom w podziękowaniu za twórczość. Gdy usłyszałam, co mu powiedział Bill Johnston (tłumacz, esperantysta, który przekłada, książki W. Myśliwskiego) o języku polskim byłam kompletnie rozbita: „ Zachwyciło mnie brzmienie polskiej mowy. Polszczyzna to najpiękniejszy język na świecie, bo żaden język na świecie nie ma takiego spektrum dźwięków jak polski. Ogromna skala”.
Uzmysłowiłam sobie, że my Polacy nie mamy pojęcia i nie doceniamy tego w jakim miejscu żyjemy, jakimi ludźmi jesteśmy otoczeni i zachowujemy się tak jakbyśmy świadomie i z zazdrością odrzucali to co najbardziej wartościowe. Niestety ciągle tkwimy w innym świecie, niestety ten gorszy świat z nas nie wyszedł. Zafundować stypendium tłumaczowi, wyjazd do innego kraju po to, aby wszedł w jego klimat dla lepszego tłumaczenia, takie pomysły mogą mieć Holendrzy, Amerykanie, ale Polacy to już nie… W ubiegłym roku postanowiłam spróbować sił w zdobyciu stypendium w moim mieście dla szczególnych tekstów na portalu http://www.idealzezgrzytem.pl, nawet miałam takie sugestie od czytelników , że są poetycko napisane i dotyczą niezwykłej historii pałacu i jest to już historia dwóch krajów, że warto aby była napisana w obcym języku. Znaleźliśmy szczególnego tłumacza. I co usłyszałam od komisji ? „Przecież sztuczna inteligencja zrobi to za darmo”, taki jest poziom komisji d/s kultury, kto dobiera ich członków ?
„ To nie literatura jest w życiu najważniejsza, a miłość. Miłość jest w gruncie rzeczy tajemnicą. Prawdziwej miłości się nie demonstruje”.
(Wiesław Myśliwski – „ W środku jesteśmy baśnią”)

Na początek wybrałam „Pałac”, być może pod wpływem tego wszystkiego co związane z moim zaangażowaniem w opisywanie historii pałacu w Mierzęcinie przez dr Roberta Wójcika. Chyba nie pomyliłam się, bo tak właśnie wyobraziłam sobie miejsce akcji tej książki. Uderzyła mnie filmowa żywiołowość scen od pierwszych jej stron . Od razu zgadłam jej zakończenie, było oczywiste, ale to nie ono było ciekawe – najciekawsze było wszystko to, co wydarzyło się do tego zakończenia. Tak, rzeczywiście, przyznaję, że prawda zawarta w „Pałacu” o psychice i naturze kobiety jest naga. Ze wstydem przyznaję się, że poczułam się w pewnym momencie, jakby zdarto ze mnie ręcznik, którym się okryłam, aby nikt nie widział niedoskonałości pod nim…
„ Kultura młodości jest największym złudzeniem. Fetyszyzacja młodości – że to jedyna wartość- rozpaczliwa diagnoza. I ona się załamuje”
( Wiesław Myśliwski – „ W środku jesteśmy baśnią”)
Drugą książką Wiesława Myśliwskiego, po którą sięgnęłam jest „ W środku jesteśmy baśnią”. To był powrót do czasów dzieciństwa, wsi, która już nigdy nie wróci, a która pozostała w mojej pamięci, a wydawało się, że są rejony, które nigdy się nie zmienią. Zmieniły się, nie wiadomo kiedy. Piaszczyste drogi wyasfaltowano, drewniane wiatraki spróchniały i je rozebrano, wiejskie śpiewy podczas „darcia pierza” , które mój tato nagrywał na szpulowe taśmy magnetofonowe umilkły, nie ma snopków siana na polach, na drogach nie spotkasz drabiniastego wozu z koniem. Dzięki tej lekturze przypomniałam sobie, tyle mi ta książka wyjaśniła.
” Za jakiś czas rozczaruje nas ta cywilizacja, zacznie budzić lęk i będziemy szukać naszej tożsamości kulturowej w tych chłopskich pokładach”.
(Wiesław Myśliwski ” W środku jesteśmy baśnią”)
Jest zuchwałość w życiu i twórczości Wiesława Myśliwskiego, ale On jest dowodem, że trzeba mieć tę zuchwałość, bo nie musi nas ona ośmieszać. Ta zuchwałość może nas wynieść czasami bardzo wysoko, że nawet sobie tego nie wyobrażamy.
Wiesław Myśliwski nie otrzymał Nobla, ale przecież nie najlepsi go otrzymują. Zamiast książek W. Myśliwskiego czytałam Petera Handke (Otrzymał Nagrodę Nobla razem z Olgą Tokarczuk. Taka wyjątkowa sytuacja) , a szkoda…
Jest tylko 9 książek mistrza, filozofa, człowieka prawdy – Wiesława Myśliwskiego i nadrobię ten czas, który straciłam na ich przeczytanie już teraz, bez zwłoki.
Mam nadzieję, że znajdzie się mądry decydent i włączy książki Wiesława Myśliwskiego do lektur szkolnych, że ludzie będą poznawać tę spuściznę. Bądźmy perłopławami i wydawajmy perły, bo Wiesław Myśliwski zrobił nakłucia…
25 marca 2026 r. Wiesław Myśliwski skończył 94 lata , 29 marca 2026 zmarł. Ten tekst publikuję w dniu Jego pogrzebu.
„Śmierć jest mądra, śmierć ma rację. Przerywa nam, bo wszystko co robimy jest zamierzone na nieskończoność”.
(Wiesław Myśliwski ” W środku jesteśmy baśnią”)

Marzanna Leszczyńska


Honorata Wolska – „Bardzo interesujący post. Przyznam, że książek pana Myśliwskiego nie czytałam. Muszę wreszcie coś przeczytać tego autora”.