RUNĄŁ PIRAMIDALNY WNIOSEK GORZOWSKICH FARAONÓW.
Koniec sierpnia 2024 roku był gorącym czasem dla Gorzowian nie tylko z powodu upałów, ale też z powodu opublikowania wyników ankiety w sprawie zmiany nazwy miasta Gorzowa Wielkopolskiego na Gorzów.
Miażdżące wyniki dla zwolenników zmiany( przypomnę: w ankiecie on-line przeciw zmianie było 66,2 %, natomiast w ankiecie tradycyjnej 72,2 %) zadecydowały, że miasto pozostaje przy swojej nazwie. Ponadto prezydent miasta Jacek Wójcicki w wywiadzie wypowiedział się, że szanuje wolę większości mieszkańców i się z nią zgadza.
Co tu dużo mówić zwolennicy nazwy Gorzów Wielkopolski są zwycięzcami tej „bitwy” i spodziewają się, że temat zostanie zamknięty raz na zawsze, ponieważ to już trzecia bezskuteczna próba forsowania tego tematu. Zwycięzcy tej ankiety szczerze powiedziawszy są oburzeni marnowaniem publicznych pieniędzy na ten cel ( przypomnieć trzeba, że dwie poprzednie próby to koszt po 500 000 zł.). W końcu trzeba jasno powiedzieć: „Do trzech razy sztuka”. Okazuje się, że nadal pewności nie ma, że ten trzykrotnie przegrany temat nie wróci za kilka czy też kilkanaście lat.
Po pierwsze prezydent Jacek Wójcicki wprawdzie zgadza się z wolą ludzi, ale wyraźnie powiedział, że temat może kiedyś powrócić. Było powiedziane po ostatniej sesji Rady Miasta, że po siedmiu dniach jeśli zbierze się 7 radnych deklarujących chęć zmiany nazwy miasta to wniosek komitetu 66 będzie można w przyszłości „odgrzać”. Minęło siedem dni i nie ogłoszono listy nazwisk tych 7 radnych, za to termin ich zebrania odroczono i nikt nie wie do kiedy. Jednak ciekawych i śledzących to zagadnienie jest wielu i na pewno takie zapytania o nazwiska tych 7 radnych padną na kolejnej sesji Rady miasta w dniu 27 września.
Obawy ma Pan Mieczysław Majewski, bardzo zaangażowany przez całe dwa miesiące w walkę o nazwę Gorzów Wielkopolski. Tak się wyraził:
„ Ja tu czuję podstęp i wcale się nie zdziwię, jak radni w odpowiedniej chwili wrzucą temat pod głosowanie. Muszą tylko szable policzyć i przekonać tych co nie chcą się złamać, żeby nie dotarli na sesję. Coś to dziwnie wygląda. Mam nadzieję, że się mylę”.
Po drugie czołowi inicjatorzy przegranego wniosku Komitetu 66 otwarcie oświadczyli w Gazecie Lubuskiej, że za kilka lub kilkanaście lat temat powróci. Ich oświadczenie jak na przegranych jest bardzo harde i wskazuje na dużą pewność siebie. Nadal podkreślają, że przeciwnicy zmiany „demonizują koszty, a mieszkańcy miasta cechują się emocjonalną fobią i kierują sentymentalizmem prowincjonalnym i pozostanie przy tej nazwie spowoduje utratę lubuskiej stołeczności”. Zresztą czego tam nie było w tym oświadczeniu trzech czołowych reprezentantów Komitetu 66: poruszyło ono czasy starożytne, wiedzę Faraonów, budowle piramid ( piramida owszem, ale może taka co to potem są powoływane komisje śledcze)… zabrakło tylko egipskich hieroglifów. Panowie to chyba nie ta ranga – no po prostu uśmiech na twarzy się sam malował przy tej lekturze. O przegrywaniu bez godności tylko wspomnę. Za to gdy mowa o finansach to z Waszej strony padały zagadkowe odpowiedzi jak u Sfinksa albo oczadzonej Pytii siedzącej na trójnogu. Najlepiej – wzorem Odyseusza, przywiązać się do słupa zdrowego rozsądku…
Na końcu jest jeszcze jeden wniosek – medialny. Generalnie media – zadbaliście o to , aby wspierać Komitet 66 i ich wniosek i to wam się udało.
Ludzie w Gorzowie Wielkopolskim zadają takie pytania: Dlaczego media tak wspierały ten temat?. Dlaczego miasto wyłożyło na to pieniądze?Ile kosztowały te konsultacje?
Zapytałam ludzi z bardzo aktywnej grupy walczącej o nazwę Gorzów Wielkopolski : Czy ktoś z Was został zaproszony do wywiadu przez telewizję, radio czy gazety i mógł się wypowiedzieć o swoich doświadczeniach, wnioskach, wreszcie o samej walce, która była ciekawa bo nierówna, trudna, a doprowadziła do sukcesu?
Tylko Pan Jacek Bachalski powiedział, że był zaproszony do telewizji i…miał 5 oponentów.
Doprawdy nikt z dziennikarzy nie dostrzegł nikogo po drugiej stronie barykady? Dramat.
Jak podsumował Pan Janusz Nowak – aktywny obrońca nazwy Gorzów Wielkopolski:
„ Niestety media nie popisały się obiektywizmem i dążeniem do poznania wszystkich argumentów za i przeciw. Były stronnicze, co nawet jeszcze – pisemnie zadeklarowali się w znanym apelu. Zwyciężyła ich poprawność polityczna. Mam na myśli TV, lokalne radio i lokalne gazety. Moje uwagi dotyczą tych mediów, które podpisały się pod tym żałosnym i stronniczym apelem, łamiąc świętą zasadę dziennikarskiej bezstronności i obiektywizmu.”
Z naszej strony czyli portalu www.idealzezgrzytem,pl musimy powiedzieć, że śmieszy nas zmienność poglądów, którą zauważyliśmy u niektórych dziennikarzy gorzowskich – szczególnie kobiet celebrytek – zwłaszcza wtedy, gdy chyba czerpią z naszych artykułów, ale się na nie nie powołują. Dla niektórych przecinki , kropki i spacje są najważniejsze. ale jak zauważyliśmy czytają treści i się nimi inspirują. Właśnie zauważyliśmy krytykę nazwy gorzowskiej uczelni im. Jana Jakuba z Paradyża, a takową przeprowadził autor Rafał Wilk w art. pt: „Tango ze zmianą nazwy Gorzów Wielkopolski”, który po paru dniach został usunięty z naszego portalu z powodu, który autor wyjaśnia w artykule: https://idealzezgrzytem.pl/2024/07/29/gorzow-wielki-gorzow-polski-a-wiec-zawsze-wielkopolski/.
Usunięty artykuł mamy w swoim archiwum i zacytuję ten właśnie fragment dotyczący nazwy gorzowskiej uczelni:
„ A co do uczelni w Gorzowie Wielkopolskim – to powiem tak – Ktoś nie miał ani „oczu” ani „ smaku” aby ją tak nazwać. Jakub z Paradyża był średniowiecznym mnichem, żyjącym w pierwszej połowie XV wieku. Jego radykalny sposób życia i wyraziste, pełne kontrastu poglądy w Europie wstrząsanej wydarzeniami politycznymi, kulturowymi, społecznymi i religijnymi przez długie wieki były podstawą niegasnących sporów i kontrowersji. Był kaznodzieją uniwersyteckim i lektorem teologii. Jest autorem około 150 dzieł. I tyle na ten temat. Ale wiem jedno – absolutnie nic nie ma związanego z Gorzowem Wielkopolskim. Nie mam nic do Jakuba z Paradyża, ale nie lepiej byłoby nazwać przyszłą ( zaznaczam – przyszłą) uczelnię np. Akademią Lubuską – ale na takim dobrym – światowym poziomie? Wielkopolska pomoże.”
Na zakończenie dla zwolenników nazwy Gorzów Wielkopolski dobra wiadomość: narodził się pomysł, aby powstało nowe muzeum, w którym miedzy innymi zawarta będzie historia zmiany nazwy naszego miasta. Na razie jest jeszcze zbyt mglisto, aby podawać więcej szczegółów.
Marzanna Leszczyńska
Mnie nic innego nie wypada jak dołączyć do tego swoje zdjęcie na tle egipskich hieroglifów. Jest komplet. Nie ma mumii – „mumia” czyli wniosek 66 powróci w przyszłości, gdy znajdzie się tych 7 radnych …

Czytelniku!
Jeśli życzysz sobie nas wesprzeć w zamian za wytrwałe głoszenie prawdy, zachęcam na wejście na stronę https://patronite.pl/idealzezgrzytem.pl i założenie konta, aby nam pomóc działać aktywnie, rozwijać kanał, umożliwiać realizowanie nowych projektów jak np. tłumaczenie artykułów na obce języki.


Leśne dziadki …. chcieli być Faraonami…. No to już jest kabaret.
Trzech nieudaczników chcialo ogłupić mądrych mieszkańców Gorzowa Wielkopolskiego. Nie potrafili ani przegrać …. ani obrazić. A to trzeba umieć – mieć „klasę ” , takt , wiedzę i pokorę. Mali ludzie….
Fe !!!….
Hej ! Panowie „Egipcjanie” – czas już do spoczynku… – no nie wyszlo aby jeszcze coś dorobić do tej emeryturki… Takie czasy – nie „egipskie”….