KONCERT FAMILIJNY z „Koczkodansem”

O ostatnim wydarzeniu dla dzieci w Filharmonii Gorzowskiej w ramach KONCERTU FAMILIJNEGO – Marzanna Leszczyńska

Ooooo! Co to tam było? Trzy i pół letnia dziewczynka wyciąga paluszek i pokazuje w kierunku sceny. Na twarzyczce dziecka maluje się zdumienie, a duże piękne oczy robią się jeszcze większe. Słychać pytania dziecka, które same się wypowiedziały głośno w ciszy wyciemnionej sali. Tak, małe dzieci są spontaniczne, zwłaszcza wtedy gdy w grę wchodzą emocje. A na scenie jak w lesie o poranku: słychać świergot ptaków, szum strumyka, stukanie dzięcioła i na podłodze w dymie snującym się nisko niczym poranna mgła turlają się tancerze- aktorzy.

Teatr tańca z Poznania przygotował dla dzieci w ramach Koncertu Familijnego – sztukę ” Koczkodans”.

Była taneczna uczta bo tancerze zamienili swoje umiejętności i pokazali świat zwierząt. Trudna sztuka ale trafnie zobrazowana. Prześmiesznie poprzebierani, weszli w rolę ptaków, ssaków i innych egzotycznych zwierząt. Podpatrzyli naturę i przedstawili swoją fantastyczną taneczną wizję.

Podjęli się jeszcze innego wyzwania – przedstawili naturalny świat zwierzęcy, który zamienił się w sztuczny świat wykreowany przez człowieka, jego ambicję, biznes. Fantazja na temat uczynienia ze zwierząt artystów, wykreowania świata niemożliwego, naprężonego ludzkim ego i nadmiernymi ambicjami. Ale też przedstawione zostały konsekwencje takiego „chcenia” a one mogą być tylko złe, złe dla obu stron. Na końcu jest tylko nieszczęście stworzeń i smutek, że nie potrafią sprostać oczekiwaniom ludzkim, bo są ograniczeni ale przecież doskonali w inny sposób i w innych warunkach -naturalnych. Ludzie też są sfrustrowani, agresywni i rozczarowani miernymi wynikami, a dużymi nakładami swojego wysiłku. Aluzje do kontrowersyjnego cyrku, można powiedzieć bojkot.

Sztuka została ciekawie skonstruowana z różnymi elementami kontrastującymi ze sobą. Zaskoczyły widzów fragmenty filmu, wywiad z dyrektorem poznańskiego ZOO, który podzielił się wiedzą na temat zachowania się zwierząt i z drugiej strony wizja dyrektora – dziecka, który próbuje „zagospodarować „zwierzęta na swój wydumany i szkodliwy sposób. Brawurowo zagrał swoją rolę mały aktor, który wcielił się w dorosłego, ambitnego i sfrustrowanego dyrektora cyrku. Zawsze jest ciekawie, kiedy utalentowany dorosły zagra rolę dziecka i odwrotnie, gdy utalentowane dziecko wczuje się w dorosłego, ponieważ te wykluczające się cechy są widoczne i robią duże wrażenie. Jeszcze raz brawo na małego aktora.

Powtórzę raz jeszcze – tak- małe dzieci są spontaniczne, zwłaszcza gdy w grę wchodzą emocje, a takie były z pewnością na tej sztuce pełnej tańca, ruchu, ekologii, szacunku dla zwierząt i wolności, muzyki, melodii jaką niesie las. „Koczkodanse” niosła wartości, pozytywne emocje, na końcu wzmocnione zabawą z bańkami mydlanymi do, której zostały zaproszone wszystkie dzieci z sali.

Tak było w październiku, a jutro w listopadzie będzie patriotycznie, wojskowo, niepodległościowo- myślę , że odświętnie też. Ciekawe.

Koncerty Familijne, comiesięczne odbywające się w Filharmonii to fantastyczna formuła obcowania dzieci z muzyką koncertową, dawną nie komercyjną. Zaszczepiają piękno i wrażliwość oraz zamiłowanie do obcowania z kulturą wyższą. A najważniejsze, że odbywa się to bez nudy, wymuszania posłuszeństwa, terroru i tortur jakie z pewnością temu towarzyszyły by przez uczestnictwo w koncertach z formułą dla dorosłych.

Czytelniku!

Jeśli życzysz sobie nas wesprzeć w zamian za wytrwałe głoszenie prawdy, zachęcam na wejście na stronę https://patronite.pl/idealzezgrzytem.pl i założenie konta, aby nam pomóc działać aktywnie, rozwijać kanał, umożliwiać realizowanie nowych projektów jak np. tłumaczenie artykułów na obce języki.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry