MIERZĘCIN – TRZECIA ROCZNICA WSPOMNIEŃ DR ROBERTA WÓJCIKA
Pytania …. Trzy pytania do autora wspomnień o Mierzęcinie. Rozmowa z dr R. Wójcikiem. To już trzy lata. – Marzanna Leszczyńska Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu z fotografiami Pałacu w Mierzęcinie we mgle. Brakuje tylko ducha. Ale tę resztę dopełnia nieziemski utwór muzyczny. Naciśnięcie czerwonego prostokąta z białą strzałką na poniższym obrazie uruchamia film. R. Wójcik: Cieszę się poczytnością i zainteresowaniem. Drodzy czytelnicy – BARDZO DZIĘKUJĘ. Mierzęcin – to był taki najlepszy „kawałek” mojego życia zawodowego – nie da się ukryć, że tam zostawiłem swoje wielkie emocje i serce. Te emocje ciągle żyją… , serce jeszcze bije – choć to już „stary zegar”. Praca w tym obiekcie, jego odbudowa i dalsze funkcjonowanie sprawiała mi dużo radości. To była praca trudna i ciężka – ale najważniejsze, że przyniosła efekty. Muszę też powiedzieć koniecznie jedno – miałem ogromne wsparcie od strony inwestorów. To bardzo ważne – w takich sprzyjających okolicznościach zupełnie inaczej się pracuje. Bardzo im dziękuję – mam na myśli inwestorów. Tematów związanych z historią Mierzęcina – jest jeszcze parę – ale nie chciałbym ich zdradzać czytelnikom. Zapewniam , że będą ciekawe i …trochę zaskakujące. Teraz, kiedy już jestem od paru dni emerytem, następuje czas ,aby pewne rzeczy uporządkować i jeszcze trochę „pogrzebać” w historii tego miejsca. Myślę też czasami czy nie wydać tych moich wspomnień w formie książkowej ? Zobaczymy co będzie. Tak – ma Pani rację, że Mierzęcin jest swoistą perłą województwa lubuskiego. Wiem, że obecnie toczy się w mediach dyskusja na temat zmiany nazwy miasta Gorzowa Wielkopolskiego na jakąś inną. To dla mnie osobiście absurdalny pomysł i nawet nie chcę tego komentować. A pałac w Mierzęcinie i jego „Wielkopolscy ” właściciele, którzy zainwestowali w odbudowę tego miejsca i przywrócenie go dzisiejszej świetności – niech będzie przykładem tego, że stolica lubuskiego – niech zawsze będzie miała w nazwie przymiotnik „Wielkopolski”. Jak Pani stwierdziła w pytaniu o ironii losu – coś w tym jest – mój dorobek akademicki też był związany z lubuską krainą, potem doszedł Mierzęcin i praca w gminie Dobiegniew…. Jak by to wszystko podsumować to zebrało by się z 20 lat. A jestem Wielkopolaninem – poznańską „pyrą”. Tak samo jak inwestorzy – dwóch skromnych Panów – którzy zrobili pewnego rodzaju ewenement na skalę niespotykaną w Polsce – ja czułem ich intencje – aby stworzyć coś wyjątkowego – przywrócić historię tego miejsca, przywrócić go żyjącym – w absolutnych detalach – mówię o Mierzęcinie. Czułem ich poświęcenie wtedy – niezwykłe … i czuję je do dziś. A najwspanialsze jest to, że zrobili to bez „rozgłosu kamer” – ta ich „ anonimowość” twórcza była wyjątkowa. No cóż – miłość Wielkopolan do lubuskiego ciągle jest… Robert Wójcik: Oj – porusza Pani tematy niebezpieczne, bo polityczne – a ja polityki nie lubię i nigdy w nią się nie angażowałem. Cóż ja mam powiedzieć – Gorzów Wielkopolski to miasto z niezwykłą historią – położone w niezwykle pięknym i czystym zasobnym w jeziora, rzeki i lasy krajobrazie naszej przyrody. To miasto położone o „rzut kamieniem” do granicy z Europą. To jego niezwykłe atuty. A wady – jest ich parę ,ale nie chciałbym ich za bardzo poruszać. W końcu paręnaście lat byłem w jakiś sposób związany z tym miastem. Dyplomatycznie odpowiem na to Pani pytanie tak – Gorzów Wielkopolski powinien postawić na zdecydowaną poprawę infrastruktury drogowej, komunikacyjnej, kolejowej, rzecznej i szeroko rozumianej gospodarki komunalnej , wodnej, termicznej w kontekście zauważalnych zmian klimatu. Gorzów Wielkopolski powinien iść z duchem obecnych wymagań europejskich – powinien być nowoczesny i globalny w czasie przyszłym. Powinien postawić na turystykę i swoją historię. Powinien promować edukację młodzieży, szeroko rozumianą kulturę ( na dobrym poziomie – a ma zaplecze), dobre, profesjonalne media i przede wszystkim – w prywatny biznes. Gorzów Wielkopolski powinien szukać „inwestorów” – takiej „bazy” – w zakresie nauki, edukacji i rozwoju prywatnej przedsiębiorczości, który przynosi miejsca pracy. Gorzów Wielkopolski powinien słuchać swoich mieszkańców – gorzowian – to miasto musi mieć lobbystów – ale nie z plakatów wyborczych. Jest tam bardzo duży potencjał – do dziś niewykorzystany, od wielu lat niewykorzystany. Ja mam takie wrażenie. Reszta – jak będzie konsekwentny i mądry „włodarz” przyjdzie sama – to tylko czas, który trzeba twórczo wykorzystać – nie trwać – wykorzystać i działać – być skutecznym i twórczym. Co do „developerów” – Pani Marzanno – musi się najpierw zmienić nasze prawo- budowlane, administracyjne i podatkowe. Ono im sprzyja – i to jest problem wszystkich miast w Polsce. Obserwuję to też w Poznaniu. Gorzów Wielkopolski się „starzeje” i wyludnia. Mówiąc o edukacji młodzieży – mam na myśli powstanie tam prężnego ośrodka akademickiego – to „odmłodzi” to miasto – przyciągnie młodych, a z drugiej strony przyciągnie elity. Trzeba też pamiętać o rozwój szkół zawodowych – które chronicznie znikają w Polsce w wielu miastach. Tu by mogła pomóc ta „nielubiana” Wielkopolska i inne sąsiednie graniczne województwa – i na pewno by pomogły. Tego się nie stworzy w parę lat – to 10-20 lat . Ale od czegoś trzeba zacząć -trzeba mieć wizję i być do bólu skutecznym. Gorzów Wielkopolski ma ogromne szanse aby stać się miastem rozpoznawalnym w Europie – ale skutecznie od wielu lat – tej szansy nie wykorzystuje. Nie rozumiem dlaczego ? – Może elitom politycznym odpowiada taka „zaściankowość” i takie życie na uboczu ? – być cicho – więcej nie powiem… A na koniec – jeszcze tak – niech decydenci zapytają się samych Gorzowian – jak widzą wizję swojego miasta ? Niech mi Pani wierzy – doszłoby wiele twórczych pomysłów. A teraz na tapecie jest jakiś pomysł o zmianie nazwy „Gorzowa Wielkopolskiego” na „Gorzów”. Jak śledzę obecną kampanię wyborczą (bardzo miernej jakości), to się zastanawiam, ale smutno i beznadziejnie – tam nie ma nic – inaczej – jest taka zupa „Nic”… Plakat wyborczy – jest tylko plakatem – a lubuszanie już wiele razy dali się nabrać. Niechlubny przykładem jest reprezentant lubuskiego w naszym sejmie. Gorzowianie – zadam Wam pytanie? – jesteście z niego zadowoleni? Co ten poseł zrobił dla Was ? Wydaje mi się, że tylko wstyd. Wybraliście go parę miesięcy temu…. Chluby Wam to nie przynosi …. Drodzy Gorzowianie Wielkopolscy – czas
MIERZĘCIN – TRZECIA ROCZNICA WSPOMNIEŃ DR ROBERTA WÓJCIKA Dowiedz się więcej »










