9 maja w Sali Rycerskiej na zamku w Łagowie odbyła się konferencja naukowa: „300 lat kultury duchowej Łagowa oraz Joannici i ich dziedzictwo”. Zapraszam na relację z pewnego fragmentu tego spotkania .

Marzanna Leszczyńska
Wykłady wygłosili: dr Kamil Wasilkiewicz, dr Krzysztof Wroński, dr Agnieszka Lindenhayn – Fiedorowicz oraz dr Tomasz Mizera. Całość poprzedziła msza św . w kościółku przy Zamku Joannitów. Na tę okoliczność ustawiono w Sali Rycerskiej trzy średniowieczne rzeźby, które przyjechały z Muzeum Narodowego w Poznaniu, a kiedyś stały w kościółku w Łagowie.
Spotkanie bardzo interesujące, tylko nie o nim w tym artykule chciałam napisać, ale właściwie o oryginalnym dodatku i swoistej dekoracji tego spotkania jaką była artystka pani Sonia Zapolska, jej prace zdobiące Salę Rycerską Zamku Joannitów, jej wypowiedź z prezentacją i pomysł.

Sonia Zapolska
Już wspinając się po schodach zamku minęłam na nich postać kobiety w stroju z epoki z cylindrem na głowie, w białej bluzce, w długiej spódnicy – miała bardzo pogodny wyraz twarzy i wskazała mi uprzejmie drogę reagując na moje zapytanie („gdzie wykłady są prowadzone?”). Potem dołączyła do grona słuchaczy i przycupnęła na boku słuchając prelegentów, ale Ona czekała na swoją kolej, a jej wystąpienie było na samym końcu. To była Sonia Zapolska. Po całej Sali Rycerskiej rozstawione były Jej plastyczne prace przedstawiające : krzyż maltański, białą damę na zamku, królewnę z rycerzem (tryptyk w kolorach bordo, zielonym i granatowym), Wenus Botticellego i Zamek Joannitów, jezioro, historyczne domy w Łagowie… Prace jakby witraże, ze złotą konturową kreską, w nocnej scenerii zamku i przyrody, pracowicie wykonane, drobiazgowe szczegóły, tak bogate w elementy, radosne, kolorowe, żywiołowe, romantyczne, tak bardzo artystyczne…



Na honorowym miejscu znalazła się szczególna ekspozycja: „Łagowska bajka” – koncepcja zagospodarowania terenu przy promenadzie.



Przysłuchiwałam się rozmowie Pani Sonii Zapolskiej z radną, która podeszła do niej – artystka objaśniła jej swoją artystyczną wizję, bo jak powiedziała, to nie są plany, ale artystyczna wizja, która zrodziła się po tym, gdy pracując w muzeum przez dwa lata, zobaczyła stare zdjęcia Łagowa, na których na terenie koło kościoła był ogród i szklarnia. Te zdjęcia stały się inspiracją do łagowskiej wizji: „Łagowskiej bajki”. Tą wizją chciała się szerzej podzielić i ją przedstawić. Stworzyła koncepcję ogrodu różanego we francuskim stylu, bo róże tam kiedyś rosły. Można, mówiła artystka – w tym miejscu stworzyć miejsce kulturalne, całość zamknąć drugim budynkiem. Powstałaby sala, w której raz odbywałyby się wystawy, innym razem byłaby pod wydarzenia. Jeden obiekt byłby galerią, drugi przeznaczony byłby pod warsztaty i spotkania. Ten drugi budynek byłby większy, dwukondygnacyjny i nawiązywałby architektonicznie do szachulcowych obiektów, które tutaj dawniej stawiano w Łagowie, aby też nawiązywał do klasyki architektury łagowskiej. Poza tym tutaj dawniej stała szklarnia.
Radna, która z uwagą wysłuchała koncepcji artystki powiedziała, że ta wizja ma swój sens, bo klasycznie Łagów słynął różami i aby Sonia Zapolska złożyła tę koncepcję władzom miasta, bo w tej chwili sprawa jest bardzo aktualna.
Czy powstanie w Łagowie ogród różany we francuskim stylu? Czy będzie galeria, szklarnia jak dawniej? Czy będą nowe spotkania, ciekawe warsztaty? Coś mi mówi, że to wszystko powstanie. Trzymam kciuki. Piękne marzenia, ciekawi twórczy ludzie i mądrzy radni. Czym byłby świat bez artystów? Myślę, że byłby nudną, praktyczną zabijającą ducha szarą rzeczywistością.
Sonia Zapolska mieszkająca w Świebodzinie, architekt wnętrz i artystka, córka artystki i działaczki kultury od dziecka odwiedza Łagów lubuski , kocha to miejsce i z niego czerpie inspiracje twórcze. Od kilku lat tworzy prace malarskie, które można w sezonie oglądać w „Caffe warsztat” , w „Ogrodzie smaków”, w recepcji Zamku Joannitów. W 2024 roku odbyła się wystawa Jej prac w sali przy promenadzie. Jak mówi – chce stworzyć większą Wenus Botticellego na tle Zamku Joannitów, niż ta z 2025 roku. Pani Soni życzę wielu planów i ich realizacji.
Marzanna Leszczyńska


Piękny artykuł – niech ” gnioty” z gorzòwka się uczą – na czym polega szacunek do religi, tradycji , histori i do dobrego smaku … dobrego gustu, pomysłów –
Szacun i ukłony – Marzanno !!! A bohaterowie tego artykułu – są wyjątkowo wspanialymi ludźmi.
Brawo Łagów Lubuski !!!
i cała ta inicjatywa – tam się coś dzieje dobrego – a w gorzòwko – „bryndza z mejzą” Panie Prezydent – weź się do roboty …. a czy Ty to czujesz ? – wiesz o co chodzi ? Czy tylko żużel w glowie ???
Chyba to ostatnie i jeszcze Hasior i krawcowa w kapeluszu….
Rafał