Sztuka współczesna i ja czyli o tym jak zazgrzytało…- Marzanna Leszczyńska
Będąc w Casablance tylko jeden dzień (3 lutego 2026 r) chcieliśmy odwiedzić jakąś galerię malarstwa. Zwabiła nas interesująco brzmiąca informacja: „ Villa des Arts – Reconciliation. Nabil Bahya”.
Przyjechaliśmy Uberem w część miasta z pięknymi willami. „Willa des Arts” okazała się wyjątkowa – biały budynek z ogrodem, klasyczny styl. Zadziwiająco harmonijne zestawienie willi i ogrodu – bez przepychu, wysoka jakość, wyrafinowany gust, artystyczna metaloplastyka. Ależ było obiecująco na początku zwiedzania…


Przyjechaliśmy Uberem w część miasta z pięknymi willami. „Willa des Arts” okazała się wyjątkowa – biały budynek z ogrodem, klasyczny styl. Zadziwiająco harmonijne zestawienie willi i ogrodu – bez przepychu, wysoka jakość, wyrafinowany gust, artystyczna metaloplastyka. Ależ było obiecująco na początku zwiedzania…
W środku parę sal. Na białych ścianach zawieszone prace Nabil Bahya czyli rozwałkowana nieregularnie farba na blejtramach – różne kolory, czasami kolory nałożone na siebie. Do tego pokazano film jak ten artysta je tworzy czyli wałek, stół i powstawanie tych dzieł (przypominało to klasyczne tapetowanie). Gdy to zobaczyłam – wściekłam się na tyle, że nie chciało mi się zapoznawać z tym całym procesem tworzenia tych dzieł. Pomyślałam tylko – jak można tak źle wykorzystywać ten wspaniały budynek, jak szkoda tego miejsca… Nikogo tam nie było oprócz nas – to chyba wymowne.

Ale, ale… ktoś chyba wyczuł reakcje oglądających podobnych mi, bo na pocieszenie takim, w jednej z sali wisiały prace, które zadośćuczyniły mi wielkie rozczarowanie. To prace Louis Morere (1885-1949).



Nic dodać , nic ująć tylko porównać obu artystów i resztę szczerze dopowiedzieć sobie samemu.
Nawet nie chciało mi się tego malarstwa Nabil Bahya fotografować, zrobiłam dwie foty na pamiątkę. Nie rozumiem tego typu sztuki, działa na mnie jak przysłowiowa płachta na byka, za bardzo mnie denerwuje – dlatego niechętnie odwiedzam galerie sztuki współczesnej. Czuję się obrażona, oszukana bo nie widzę w tym sztuki, a przecież przyszłam oglądać coś co nie każdy potrafi.
Nie wierzysz w to co mówię?
To weź wałek i spróbuj zrobić takie dzieło jak Nabil Bahya, a potem weź pędzel i farby i spróbuj tak jak Murerer.
Może powinnam zostać biczem na tę współczesną twórczość, bo przecież ktoś przecież musi.

Marzanna Leszczyńska

