Morze ma urok. zachody słońca są uwielbiane , ale nad morze wiodą ścieżki i schody. Są schody jak poezja…
Zapraszam na muzykę, zdjęcia – wszystko w środku. Naciśnięcie czerwonego prostokąta z białą strzałką na obrazie poniżej uruchomi krótki film – Marzanna Leszczyńska
Do Rewala przyjeżdżam od ośmiu lat. Nawet już nie liczę ile było tych przyjazdów, ale było ich dużo, nawet bardzo dużo.
Te małe, drewniane- można powiedzieć – na ludowo wykonane – schody zauważyłam już na pierwszym spacerze idąc plażą do Niechorza. Wykonane z drewnianych kłód, z koślawymi poręczami , w naturalnym kolorze . Schody – sama natura. Prowadziły na plażę ze stromej skarpy porośniętej laskiem -właściwie jest to niewysoki w tym miejscu klif. Miejsce niezwykle urokliwe.
Odwiedzałam je na każdym spacerze, stały się punktem obowiązkowego zatrzymania się, skręcenia w bok z prostej drogi wzdłuż wybrzeża z Rewala do Niechorza.
Szczególnie urokliwe latem – gdy zatopione w żółtym piasku, rozświetlone słońcem na tle błękitnego nieba. Jesienią były smutniejsze, poszarzałe, wydawały się zniszczone i stare, przysypane zwiędłymi liśćmi.
Stały się moim punktem zatrzymania się, aby popatrzeć na morze, pomyśleć, zwłaszcza wtedy gdy morze było kompletnie wyciszone, lekko falujące, gdy woda zlewała się z niebem i wyłaniała się z mgły, gdy nie było horyzontu. Ile ja tam mogłam spędzić czasu, w ciszy i bez kogokolwiek…Czułam się jak „właściciel ” plaży. I miałam poczucie bezpieczeństwa, nigdy nie towarzyszył mi strach.
Tyle zdjęć, ile ja tam zrobiłam… To było idealne, naturalne, oryginalne atelier, nic nie krępowało…
Ileż ja tam zaciągnęłam osób w to miejsce, znajomych z którymi przyjeżdżałam do Rewala. Urządzaliśmy tam sobie sesje fotograficzne i toczyliśmy rozmowy na schodach. Można sobie było powierzać sekrety, bo nikt nie podsłuchiwał.
Nie potrafiłam przejść obojętnie obok tych schodów, gdy gonił mnie czas – rzucałam w ich kierunku chociaż spojrzenie i mówiłam im dzień dobry, dobry wieczór albo dobranoc.
8 września 2025 osłupiałam, gdy będąc na spacerze zobaczyłam nowe schody w miejscu tych dawnych. To było nie do uwierzenia. Przed oczami stanęły wspomnienia, zrodził się żal. Dziwne, bo przecież powinnam się cieszyć na widok nowego bezpiecznego zejścia na plażę.
Na pewno wiosenne, zimowe, jesienne sztormy zniszczyły tamte stopnie, pewnie spróchniały i groziły połamaniem nóg…
Wiem na pewno, że ta ludowa architektura miała w sobie duszę. Te nowe stopnie są jak piękna, nieskazitelna drabina.
W ubiegłym roku byłam na Phuket w Tajlandii. Oni tam mają „odbicie” na temat naturalnego drewna , huśtawek na sznurach, ławek z bali, drewnianych łodzi na brzegach, beach barów , drewnianych płotów, mostków i spania pod strzechą. Takie miejsca są najdroższe. W Egipcie jest podobnie zresztą. Powiem tyle: są sztucznie robione te oazy, obsadzane roślinnością. To wszystko wygląda pięknie na…zdjęciach. Brakuje tego czegoś co jeszcze jest u nas -prawdy. To nieuchwytne, ale daje się wyczuć i budzi się rozczarowanie, gdy się odkrywa jaka jest prawda.
Zadaję sobie pytanie czy ktoś bierze pod rozwagę odtwarzanie zniszczonych konstrukcji, budowli czy tylko w grę wchodzą nowe i inne dzieła. I tylko czasem łzy się kręcą w oczach i spływają, bo wszystko przemija tak jak lato, które odchodzi …Nadchodzi jesień. Pocieszam się, że będzie piękna… Jest !4 września 2025 roku.

Marzanna Leszczyńska


Zacytuję panią Annę Wiśniewską administratora grupy na fb :
” Super , że schody zostały odnowione, takie inwestycje na pewno przyciągają turystów i poprawiają wizerunek miejscowości. Warto jednak pamiętać, że w wielu nadmorskich miejscowościach ( tych w mniejszych i większych ) wciąż brakuje udogodnień dla osób z wózkami zarówno dla rodziców z dziećmi jak i dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Same schody bywają sporą barierą i sprawiają, że część osób nie może swobodnie korzystać z plaż czy promenad. Dobrze byłoby , żeby przy takich remontach uwzględniać tez podjazdy lub windy, tak , aby każdy mógł w pełni cieszyć się wypoczynkiem nad morzem. Bardzo pięknie opisała Pani te dawne schody, miały swój klimat i duszę, której nowe nie oddają. Są to wspomnienia i emocje związane z tym miejscem.”
„Przynajmniej się po nich miękko chodziło ” – Włodek Laskowski
Zszedłem tok zapraszamy do nas.
http://www.oliwkarewal.pl
Pozdrowienia z Rewala 🥰