ORDER ORŁA BIAŁEGO DLA WALDEMARA ŁYSIAKA

Oprócz sporej kolekcji książek Waldemara Łysiaka, które gromadziłam od 1990 roku jestem w posiadaniu jednej na Jego temat: „ Waldemar Łysiak w oczach czytelników, recenzentów, „wrogów”, krytyków…”, które zebrał i opracował Bartosz Emchowicz .Nie kupiłam jej, a otrzymałam ją z odręcznie napisanym podziękowaniem, ponieważ znalazły się w niej też i moje skromne wypowiedzi.

Książka B. Emchowicza powstała jako laurka jubileuszowa , podziękowanie Waldemarowi Łysiakowi za 30 lat Jego wspaniałych książek, a na jej okładce widnieje napis:

30 lat literatury

Waldemara Łysiaka

w świetle trzech dekad opinii:

zawodowych krytyków

i ankiet najwierniejszych czytelników”

W „Życiu literackim” kiedyś napisano , że W. Łysiak to zjawisko, które egzystuje obok lub mimo koterii i kawiarnianych stolików. A On sam na pytanie: Kto za Panem stoi? Odpowiedział: Mam nadzieję, że Pan Bóg, Cesarz Napoleon i książę Józef Poniatowski…

To był prawdziwy fenomen, mimo cenzury, przemilczania autora Jego książki były prawdziwymi bestsellerami.

W czasie drugiej połowy lat 80-tych na Łysiaka panował absolutny szał, wszyscy czytali i zachwycali się Jego książkami , a studenci z całej Polski jeździli na Jego wykłady o sztuce na Politechnikę Warszawską, gdzie pracował. W moim liceum był jeden uczeń, który słynął z wiedzy o Napoleonie, bo czytał książki Łysiaka – ba – on się nosił jak Napoleon – oczywiście nosił „ksywkę – Napoleon”.

Byłam wtedy bardzo młodą osobą – jakimś takim jednym chodzącym problemem, gdy wtedy właśnie kupiłam i przeczytałam „MW” i nie zapomnę jak zawirował mi wtedy świat tysiącem barw = jak w modnym wtedy szlagierze Anity Lipnickiej. Czytałam i raz po raz powtarzałam sobie w duchu – święta racja. Nie mogłam wyjść z podziwu nad czarodziejskim sposobem pisania autora – zachwycał styl, erudycja, szczerość, prawda (często okrutna), odwaga. Łysiak był jak cukier – krzepił.

Zaczęłam kupować wszystko co się pojawiało, a co napisał Waldemar Łysiak. Czekałam na każdą nowość i wznowienia starych książek, a każda nowa książka Łysiaka to była niesamowita przygoda przy, której wszystko wokół traciło barwy. Niewiele rzeczy na tej ziemi potrafiło mnie w taki stan wprowadzić – w tych książkach – zaskoczona -odnajdywałam odpowiedzi na dręczące mnie dylematy, jakby czytał w moich myślach, otwierał mi oczy, ktoś napisał w recenzji, że W. Łysiak jak sejsmograf narodu, który jak spod lawy wydobywa nasze narastające nastroje i bezbłędnie je opisując – uświadamia. Jego książki były fantastycznie wydawane, z reprodukcjami malarstwa bogato zgromadzonymi – całość zachwycała.

Uwielbiałam wszystkie gatunki literackie uprawiane przez W. Łysiaka. „M B C” jest moim podręcznikiem, tak często po niego sięgam – skarbnica wiedzy o malarstwie, które autor tak kocha i opowiada o sztuce przewybornie. Z „Francuską ścieżką” pojechałam do Francji, a z „Wyspami zaczarowanymi” do Włoch po raz pierwszy w życiu. W tych naszych siermiężnych wtedy czasach Waldemar Łysiak był jak kolorowy ptak, tak niezależnie się w nich poruszał i umiał te czasy maksymalnie wykorzystać dla siebie oddając przy okazji nam tak dużo- czytelnikom, dzieląc się tym co sam zdobył, imponując niezwykle. Jego zbiory obrazów i biblioteki książek należą do najlepszych – opisał to w „Wyspie zaginionych skarbów” .

Dla tych, którzy stawiają znak równości między Napoleonem i Hitlerem zachęcę do lektury W. Łysiaka, który walczył z tym stereotypem i jak twierdzi dług wobec Napoleona spłacił. Przytoczę, że „Paris Match” pisał o ostrej polemice W. Łysiaka z francuskim historykiem Retif de la Bretonne, drukował w mediolańskiej „Historii”, zamawiały u Niego artykuły pisma radzieckie, bułgarskie, jugosłowiańskie, holenderskie, książki recenzowała prasa polonijna, a „Empirowy pasjans” tłumaczony był w Argentynie.

Polecam rozdział o szwoleżerach „Un Polonais passe partout!” w „ Wyspach zaginionych skarbów”. Płakałam, gdy go czytałam. Jest w stanie zreflektować patriotycznie największego kosmopolitę. Polecam proces nad Napoleonem napisany w bardzo atrakcyjny , nowatorski, uwspółcześniony sposób czyli rozdział 4 z „Wysp bezludnych” – Longwood (Święta Helena).

Nieprawdą jest, że W. Łysiak nie lubi kobiet – on cierpi, że one takie są. Łysiak zna kobiety.„Statek” trzeba przeczytać co pewien czas i być ze sobą szczerą.

Każda kobieta, nawet ta, która jeszcze nie zaliczyła zdrady, śniła o niej”..

Jeżeli należysz do tych, którzy kochali tylko raz, to niewiele masz do powiedzenia. Ale jeżeli to była prawdziwa miłość, to inni powinni milczeć w twojej obecności”…

Bez jakiejś kobiety mężczyzna nie ma sensu, ale bez tej Jednej nie ma na domiar pojęcia, kim jest. Na ogół nie spotyka Jej i nawet o tym nie wie, jeśli zaś spotyka – staje się zupełnie inny”…

Tyrania miłości, szlachetności i wiedzy to coś, czego kobieta zbyt długo nie może znieść”…

Kiedyś próbowałam podkreślać zdania, które mnie uderzały, chciałam je sobie przepisywać, ale szybko zaprzestałam, bo było ich zbyt wiele, zajęcie po prostu bez sensu. Kupowałam gazety ze względu na felietony W. Łysiaka i tylko je z całej gazety czytałam, a potem wydzierałam i przechowuję w specjalnym pudle. Z tym to był pewien kłopot, bo jak Łysiakowi się przestała gazeta i redaktor naczelny podobać to zrywał współpracę, a ja potem gdzieś odkrywałam, że znalazł sobie inne miejsce na pisanie. Jego publicystyka była zawsze świeża, odważna, zaskakująca, bezlitosna dla „Salonu” – pozostał wrogiem publicznym nr 1 Adama Michnika, ale też Zbigniew Herbert wybrał sobie Waldemara Łysiaka na swojego sekundanta.

Dzisiaj Waldemar Łysiak ma 81 lat. 11 listopada 2025 roku w Dniu Święta Niepodległości odebrał osobiście Order Orła Białego z rąk prezydenta Polski Karola Nawrockiego. W tym uroczystym dniu Order Orła Białego został przyznany -przebywającemu w kolonii karnej na Białorusi – Andrzejowi Poczobutowi. Krzyż Oficerski Odrodzenia Polski otrzymał dziennikarz sportowy Przemysław Babiarz oraz fizyk Konrad Banaszek. Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski otrzymał Sławosz Uznański Wiśniewski (naukowiec i kosmonauta) oraz aktor Adam Woronowicz.

Waldemar Łysiak całymi latami odmawiał przyjmowania nagród, odznaczeń – miał krytyczny stosunek, ponieważ często osoby niegodne je odbierały jak np. Krzyż Virtuti Militari przyznawany po 1945 roku. Pisarz nie należał do żadnych związków, stowarzyszeń ponieważ zawsze pragnął wolności i niezależności. Zawsze pisał swoje książki ręcznie i na maszynie do pisania. Nie używa telefonu komórkowego, komputera, laptopa, nie jest w mediach społecznościowych. Wierzy, że trzeba trwać przy tym co stare i dobre. Na zmiany w świecie nie patrzy z optymizmem. Z dystansem patrzy na współczesny świat i ze smutkiem na to w jakim kierunku zmierzamy.

Wyjątek uczynił dla Orderu Orła Białego, które jest dla Niego najwspanialszym i najpiękniejszym odznaczeniem ze wszystkimi znaczeniami i sensami jakie są w niego wpisane.

Pisarz był wzruszony fantastycznym składem osób nagrodzonych , a przez to uniesieniem ponad polityką. Konflikty i brak jedności w polityce w Polsce i na świecie zawsze były i są, dzisiaj szczególnie podsycane narzędziem jakim jest internet i to jest normą. Niedopuszczalne jest natomiast przekraczanie granic – barbaryzacja demokracji- wsadzanie do więzienia, zagrożenie życia przeciwników politycznych. Tak mówił w imieniu ojca – syn Waldemara Łysiaka – Tomasz Łysiak, który jednocześnie odczytał na uroczystości wręczenia nagród w Pałacu Belwederskim list w imieniu pisarza i również w imieniu nagrodzonych osób:


„…Znak Orła Białego budzi w nas wszystkich najgłębsze i najszczersze wzruszenia. Przypomina o tysiącletnich dziejach, w których pod tym właśnie znakiem jednoczyliśmy się w boju o wielkość, trwałość i niepodległość ojczyzny. Dziś także, ten najczulej widziany i rozumiany znak, symbol tego, co w historii ważne na tyle, by poświęcać mu całe swoje życie, mamy przed oczami i spoglądamy na niego z miłością. Miłość bowiem jest tym, co spaja wspólnotę polską. Miłość do naszej ziemi, miłość do ojców i matek, miłość do tych, co byli przed nami i oddali wszystko, by Rzeczpospolita trwała i miłość do tych, co przyjdą po nas. Obyśmy im dali wystarczająco dużo, aby czuli się dumni, będąc Polakami i aby Polskę kochali ponad siebie samych. Tego nas nauczyły pokolenie przeszłe z czasów Chrobrego, Batorego, Sobieskiego, z czasów księcia Józefa Poniatowskiego, powstańców listopadowych i styczniowych, z czasów marszałka Józefa Piłsudskiego. Tę naukę traktowaliśmy i traktujemy, jako zobowiązanie, by w naszym dziele życia przekazać tym, którzy przyjdą po nas owo przykazanie, przykazanie miłości ojczyzny. Tak nam dopomóż Bóg. Mam wrażenie, że stojąc teraz
c teraz razem wpatrzeni w Orła Białego, dotykamy tego, co najważniejsze i najpiękniejsze w życiu Polaków, poczucia bycia częścią wielkiego narodu.

Informacja o pisarzu

Waldemar Łysiak jest synem inżyniera Stanisława Łysiaka oraz Wiktorii z Kowalewskich. Dwie starsze siostry Łysiaka zginęły w Powstaniu Warszawskim. Ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Prusa w Warszawie. W latach 1963–1968 studiował na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej i uzyskał tytuł inżyniera architekta ze specjalizacją w zakresie konserwacji zabytków. W latach 1968–1971 pracował w państwowym przedsiębiorstwie Pracownie Konserwacji Zabytków. Następnie studiował historię sztuki na Uniwersytecie Rzymskim w latach 1970–1972 oraz w Międzynarodowym Centrum Studiów nad Ochroną i Konserwacją Zabytków w Rzymie w latach 1970–1973. W 1977 obronił na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej pracę doktorską pt. Doktryna fortyfikacyjna Napoleona, pisaną pod kierunkiem profesora Andrzeja Gruszeckiego. Wykładał historię kultury i cywilizacji na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Łysiak ożenił się w 1965 roku z Zofią Poisel. Ma troje dzieci; jego syn Tomasz Łysiak jest dziennikarzem radiowym i aktorem. Łysiak jest bibliofilem, jego zbiór zawiera m.in. rękopisy wierszy Norwida oraz jedyny zachowany pierwodruk Trenów Kochanowskiego

Tak bardzo cieszę się, że wielki pisarz i mistrz otrzymał to odznaczenie, na które zasługuje jak mało kto – Marzanna Leszczyńska

Awatar Patronite IdeałZeZgrzytem.pl
Wspieraj nas na Patronite!
Wspieraj IdeałZeZgrzytem.pl i umożliw nam tworzenie coraz lepszych treści!
Wesprzyj

6 komentarzy do “ORDER ORŁA BIAŁEGO DLA WALDEMARA ŁYSIAKA”

  1. Marzanna Leszczyńska

    Sylwia Krystyna – ” Lubię literaturę W. Łysiaka …i tu niezależnie od gatunku literackiego…mam parę jego pozycji do, których lubię wracać”.

  2. Rafał Wilk

    Imię Batyr nosił między innymi słoń indyjski, żyjący w latach 1970-1993 w Zoo kazachskiej Karagandzie (wówczas ZSRR). Opisywane zwierzę zdobyło rozgłos dzięki umiejętności odtwarzania ludzkiej mowy. Batyr był w stanie „wypowiedzieć” około 20 słów w języku rosyjskim i kazachskim. Potrafił poprosić opiekunów o wodę i „regularnie chwalił” sam siebie, mówiąc „dobry Batyr”
    Orzeł Biały, kilka dni temu „wyfrunął z orderu” – wybrał wolność. Zostały tylko pieski na łańcuchach. Ich los jest tragiczny. Ubolewam i cierpię z tego powodu.
    „Król Słońce” i „Wieszcz Narodowy” – są Siebie warci.
    Takie czasy nastały.

    1. Marzanna Leszczyńska

      Posłużę się wypowiedzią pani Sylwii Krystyny – ” Nie każdemu musi się podobać Jego logika i kierunek ukazywania problemu – zagadnienia… To tak jak Kraszewski przez długie opisy sytuacji i przyrody nie dla każdego jest strawny „.

  3. Robert Wójcik

    Imię Batyr nosił między innymi słoń indyjski, żyjący w latach 1970-1993 w Zoo kazachskiej Karagandzie (wówczas ZSRR). Opisywane zwierzę zdobyło rozgłos dzięki umiejętności odtwarzania ludzkiej mowy. Batyr był w stanie „wypowiedzieć” około 20 słów w języku rosyjskim i kazachskim. Potrafił poprosić opiekunów o wodę i „regularnie chwalił” sam siebie, mówiąc „dobry Batyr”
    Orzeł Biały, kilka dni temu „wyfrunął z orderu” – wybrał wolność. Zostały tylko pieski na łańcuchach. Ich los jest tragiczny. Ubolewam i cierpię z tego powodu.
    „Król Słońce” i „Wieszcz Narodowy” – są Siebie warci.
    Takie czasy nastały.

    1. Marzanna Leszczyńska

      Nigdy nie zrozumiem ludzi traktujących zwierzęta jak ludzi. Cóż czas się pogodzić z faktem, że nie tylko ludzi władzy ludowej nadaje się odznaczenia.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry